John_F34
Jak widzę dziewczynę zalaną ładunkiem obcej osoby, to zawszę trochę oczekuję u niej pobudzonej czułości/potrzeby na kontakt z własnym partnerem. Kiedy wraca jak bezbronny piesek, cała śmierdząca i morka lśniącym nasieniem, jednoczesny kontrast aktu jest topką ekstremum. Jest to jednocześnie, tak perwersyjnie niepoprawne jak też słodkie, i naiwnie-rozczulające. I cholernie złe! dlatego tak pednieca. Liść na mordę i splunięcie w nią byłoby bardziej adekwatne, ale bardziej niż to, człowiek czuję wolę by ją przytulić, pogłaskać, pocałować. Mam ochotę ją przytulić a nawet nie jest moja...to dopiero "jazda" emocjonalna :/
Angelika1995
podziwiam Panią! pięknie czerpie radość z tych pięknych chwil!
Mężczyzna • godzinę temu
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.